Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: jawa634 w Września 06, 2006, 15:53:22
-
Cześć
powiedzcie mi co może być przyczyną nierównego spalania na lewym cylindrze. Chodzi mi o to że na prawym ładniutko z tłumika słychać bum,bum,bum a na lewym bum,...bum,bum........bum. Krótko mówiąc nie zawsze wybucha mieszanka na lewym cylindrze a w konsekwencji wali olejem z lewej rury. Zapłon ustawiałem na wszystkie sposoby nawet jak ładnie równo silnik chodził to i tak na tym lewym nie zawsze dochodziło do wybuchu. Czego to może być wina ? cewki? świecy na pewno nie bo zmieniałem. Jeśli wiecie co zrobić to prosze napiszcie.
Pozdro
-
Sprawdz cewki(z przewodami i fajkami), kondensatory, przerywacze tzn. tak jak ze świecami czyli zamieniaj pojedyñczo te części i zobaczysz czy są zmiany czyli jak nie chodzi lewy, a po zamianie przestanie dobrze pracować prawy to już znalazłes przyczynę.
pzdr
-
Sprawa wyglada tak zamieniałem przerywacze, cewki, świece, no to powinno się już chyba ujawnic przez co dobrze nie spala a tu nic ciagle tylko na lewym. Już nie wiem co to może być jakaś wada techniczna?
Jeśli przeszłoby wam coś do głowy to dajcie znać
-
Sprawd¼ jeszcze tłumiki, głowice i nie pisałeś o kondensatorach, a głownie one mogą być przyczyną złej pracy silnika.
pzdr
-
jak chlapie ci olejem to znaczy że słabo spala mieszanke, więc polataj po instalacji tego garu np. kondensatory, cewki, świece, przerywacze, przewody, fajki. jak nic z tych żeczy to ściągnij głowice i cylinder i sprawć stan pierścieni, tłoka, cylindra. Może coś tam ci poszło i na tym garze słabiej pracuje. Pokombinuj! Może sie uda. Powodzenia!!!!
-
No tak ale jeśli ja zmieniłem kable na przerywaczach i kable na świecach to automatycznie mam zmienione przerywacze i kondensatory a lewy ciągle nie spala mieszanki tak jak powinien. A jeżeli chodzi o pierścienie czy coś w silniku to odpada bo już sprawdzałem. Nie wiem może to tłumik jakiś zapchany.
-
Ja tak miałem na prawym cylindrze - i też, niby wszystko ladnie... ale pewnego dnia po prostu w ogóle przestał chodzić na prawym cylindrze, więc rozkręcam patrze, a tam była przetarta izolacja od kabla kondensatora, i w koñcu się urwał sam kabel :P
-
cze chłopaki polecam to http://www.allegro.pl/item149107931_modul_zaplonowy_domotocykli_jawa_350_mz_wsk.html już sprzedałem kilku osobą na forum. Pozbywasz się kondensatorów. I napewno będzoie dużolepiejchodziła. A przerwe naświecy zwiększasz do 1,2mm. Spali wszystko. Pozdrwaiam
-
A jak wciagniesz na obroty to tez jeden z cylindrow "wypada" ??
Bo nie chce nic mowic ale to juz taka przypadlosc tych silnikow zwlaszcza tych z instalka 6v -mam to samo ale jak zaczynam ruszac to lapie ten ktory wypadal
Adrian R trzymaj dla mnie jedne modulik na 6v z optoelektronika bo pod koniec roku rezerwy budzetowe na ten cel wlasnie przeznaczam
<cheers>
-
z moją jawcią w sobote tez sie zrobił jakis bajer :/ po włączeniu świateł (2 na stacyjce) zaczyna przerywac na którymś garze (niewiem na którym bo nie sprawdzałem) a jako ze bylo juz pozno to jakos niechciało mi sie kombinowac co i jak
-
po włączeniu świateł (2 na stacyjce) zaczyna przerywac na którymś garze (niewiem na którym bo nie sprawdzałem)
A masz ładowanie???Wyczyśc styki od ładowanie wszystkie,naładuj pożądnie akume i będzie dobrze.
jawa634-sprawdz kompresje na tym garze.A tłumik rozkręć i wyczyść...albo ściągnij oba i zobacz jak bedzie chodziła.We¼ zobacz ile masz nagaru w kolankach.Zalej rozpuszczalnikiem je i zostaw na jeden dzieñ.Ja pu¼niej jeszcze wypalałem je.Bo sprawdziłeś wszystko co sie da.
-
no niewiem stawiam gdzies moze na jakies zwarcie bo aku jest mocny ładowanie jest dobre wprawdzie nie mierzyłem ale aku jest git i lampy na postoju swieca dobrze wiec raczej ładowanie odpada
-
witam...wydaje mi sie że powód takiej pracy silnika może byc prozaiczny , a mianowicie ¼le ustawiony zapłon...zdarzyła sie taka sytuacja u mnie tez zapłon na suwmiarke potem na przyrząd ustawiałem a i tak nie chciał chodzic lewy garnek jak trzeba a na wysokich obrotach strzelał,
...dopiero ustawienie zapłonu na pracującym silniku go uleczyło...
oczywiście może też byc inna przyczyna wspomniana przez moich przedmówców, ale...warto spróbowac z tym zapłonem.
Pozdrawiam
-
Siema. Czytam te wasze rady i wszystko jest ok. Ja co do tej pracy silniczka to przy swojej jawusi też mam problem tylko że z prawym garem. Cewki, przewody wysokiego napięcia, nawet kable z młoteczka na cewke, świece sprawdzałem. Młoteczki mam nowe, cylindry po szlifie, tłoczki nowe orginalne, pierścienie też. Jedyne co nie sprawdziłem to kondensatory ale je terz mam nowe. "Tesla". A gar prawy jak nie chodził (albo burknoł raz na jakiś czas i to na wysokich obrotach) tak nie chodzi. <mur> I CO JA MAM Z TYM ZROBIć?? A i jeszcze jedno pytanko jak ustawić zapłon na PRACUJ¡CYM silniku??
Pozdrawiam.
-
bedzie ciezko na pracującym silniku :///
-
Właśnie wiem :/ I nie wiem jak to się robi ale moto77 napisał że tak zrobił. Jak? Tego nie wiem! I dlatego pytam.
-
kurcze jakby to wytłumaczyć...po właśnie takich przejsciach typu jeden gar pali dobrze a drugi gdzies utyka , wkurzyłem sie i ustawiam zapłon na pracującym silniku na tzw "słuch" ...jak to zrobić ? to proste jest naszczęście, najpierw zapłon ustawić na około 2-3 mm, potem odpalić silnik i jak sie nagrzeje ( dobrze by było żeby stabilne w miare wolne obroty były) popuszczamy płytke i przesuwamy płytka tak by silnik jak " najładniej" pracował najpierw całoscia, potem tylko lewy garnek dolna płytka ... trzeba " mieszac do momentu gdy pracuje równo i tyle , ... mozna jeszcze sprawdzać czy równo pracuje przerywając prace jednego lub drugiego cylindra blokując otwarty przerywacz ( tak żeby na jednym chodził - najpierw jeden pó¼niej drugi - tak dla porównania)
Przy dobrze ustawionym zapłonie jawa odpala na ciepło nawet ręką po lekkim ruchu starterem gdy oddaje w starter to znaczy że na wczesny zapłon. generalnie ktożś kto nigdy takich rzeczy w żadnym silniku spalinowym nie robił może mieć mały problem ale nie jest to naprawdę skomplikowana sprawa....powodzenia
-
cóz ale czy ta metoda jest dobra ?? moge sie mylic ale tak mi sie wydaje! kąt wyprzedzenia zapłonu w takich prostych układach zapłonowych jest stały ( nie ma żadnego modułu ani nic w tym stylu ) czyli nie zmienia sie dynamicznie wiec ustawiając zapłon na wolnych obrotach na "słuch" to wydaje mi sie ze bedzie ustawiony za pó¼no poniewaz te słynne 2,7mm jest to tak dobrane wyprzedzenie aby równie dobrze pracowało przy 1000 obr/min jak i przy 8000obr/min bo np. jakby zakres obrotów wynosił od 1000 do 5000 obr/min to podejżewam że wyprzedzenie zapłonu wynosiło by koło 2 mm no ale to tylko teoria bo zawsze mozemy sobie przygazowac troche i skorygowac regulacje
-
Ten silnik przy 8000rpm się rozpadnie na 10 równych kawałków. Max obroty to 6000 rpm i to już zawyżam trochę. Faktycznie sposobem na słuch ustawisz zapłon dobrze dla niskich obrotów. Trzeba bu spróbować tak ustawić a następnie zmierzyć ile faktycznie jest ustawione - wtedy możemy dyskutować na merytoryczne argumenty.
-
witam...
...faktycznie ten silnik nigdy w życiu w seryjnym wydaniu ni osiagnie 8000 obr....generalnie nigdy mi do głowy nie przyszło, żeby sprawdzac z jakim wyprzedzeniem jest ustawiony zapłon po opisanej wczesniej procedurze he he, wystarczało mi to że zapala bez oporów i bez oporów kręci sie do max obrotów bez zajaknięcia zadnego...może nie jest to zbyt naukowe podejście he he...ale po paru latach biedzenia się z zapłonem uznałem że to sposób najszybszy i najpewniejszy, przynoszący najlepsze efekty....a że może w instrukcji obsługi co innego podają ? cóż ....
....miałem niedawno fiata ritmo który po ustawieniu zapłonu na znaki ni cho....lery nie chciał zapalać a jak juz sie udało to jechał jak dobry maluch czyli kiepsko ( silnik 1500)....po ustawieniu zapłonu na " słuch" latał aż miło i zapalał z pół obrotu he he. Podejrzewam że nie zachowane były żadne z zaleceñ książki obsługi a jednak pracował lepiej.....wynika to z faktu, że silnik silnikowi nie równy jeden na ustawieniach fabrycznych bedzie pracował bardzo dobrze a drugi do bani....cała filozofia
Pozdrawiam
-
no i tu masz racje moto77 w silnikach zasilanych gaznikowo i z mozliwoscią regulacji kąta wyprzedzenia zapłopnu dane regulacyjne podane przez producenta są jakby to powiedziec uśrednieniem z pośród wielu wyregulowanych egzemplarzy a odnosząc się do jawy ten silnik jest starą konstrukcją i jest przystosowany do złej jakościowo benzyny wiec tankując dobrą benzyne i lejąc dobry olej optymalny punkt wyprzedzenia zapłonu nie bedzie wynosił 2,7mm będzie pó¼niejszy może koło 2,2mm niewiem bo teraz czysto teoretyzuje
-
witam
akurat lepsze paliwo pozwala na przyspieszenie zapłonu, a nie na jego opó¼nianieczyli nie 2,7 a np 3,0 mm .... aha zauwazyłem także że w niektórych jawach lub cz konieczne jest zrobienie jakichś irracjonalnych przerw na przerywaczach- nawet 2-3 mm
dlaczego nie wiem? dopiero wtedy poprawnie pracują <scared>
Pozdrawiam
-
Witam Ponownie
Ja znów porusze problem z tym niechidzeniem na jeden gar. Tak jak już wcześniej pisałem mam problem z prawym. I po zamianie kondensatorów on nie zniknoł. A po przeczytaniu ostatnio poruszonego tematu z przerwą na młoteczku żędu 2-3mm przypomniałem sobie że jak kupiłem swoją jawusie to na jednym (nie pamiętam na którym) młoteczku miała większą przerwe i to sporo i tylko tak chciała chodzić. Teraz jak zrobiłem generalke (tz. szlify, wymiana wału- niestety na urzywany ale lepszy, łozyska, uszczelniacze, nowe przerywacze itd.) mam problem!! Dzisiaj jak dalej wałczyłem z ustawieniami to po zapaleniu (obojętnie jak by nie był wyregulowany zapłon) to lewy chodził elegancko a praw ani be ani me. Więc postanowiłem sprawdzić jak się zachowa podczas jazdy i przejechałem się na odcinku może 1 km. I tu nagle na dwujeczce przy ok4,5 tyś. obr. doskoczył drugi i poczułem jak bym miał NO2. Lecz po wrzuceniu 3 biegu i automatycznie zejściu z obr. znów miałem tylko jeden gar pod dupom. I ZUPE£NIE SIę POGUBI£EM W TYM!!! A najleprze jest w tym że iskre na obu przerywaczach i świecach ma taką ze konia by zabiło. Zaczełem podejrzewać że jest coś z paliwem i nie dostaje bo świeca nie jest zbyt mokra ale i nie jest such. Ta wogóle to Jawa to mój pierwszy dwu garowiec.
Prosze o rady co to może być i jak z tym sobie poradzić??
Pozdrawiam.
-
Jeśli ten młoteczek to przerywacz to tam nie powinno być przerwy 2-3mm tylko 3,5-4mm. Zamieniaj po kolei wszystko z lewego do prawego gara i znajdziesz przyczynę tzn. świece z lewego wkręć do prawego odpal i zobacz czy coś się zmieniło, jeśli nic to dalej zamieniaj, jak będziesz zamieniał cewki to pamiętaj o przepięciu kabli na przerywaczach. Kondensatory są słabym punktem tych zapłonów i czasem nawet nowe są zepsute, więc też pozamieniaj. Tym sposobem powinieneś znale¼ć przyczynę.
pzdr
-
nerlst. Ta przerwa to ci chodzi 0,35mm do 0.4mm jak rozumiem? A co do świec i reszty to ja laikiem w sprawie motórów nie jestem. Miałem już pare sprzętów i oriętuje się co i jak. Prawda z jawą walcze dość krótko ale to co mi podpowiadasz to już sprawdziłem (bez obrazy) <cheers> I dalej nic. A jak sądzisz to może być wina żle wyregulowanego zapłonu? (Ja z kumplem prubowałem różne ustawienia i dalej to samo. Oba gary w tej chwili mam ustawione na 2,5mm przed GMP.) A i co myślisz o tym że ten prawy garek może dostawać za mało paliwa?
-
Oczywiście, że chodziło mi o 0,35mm > 0,4mm. <oops> Jeśli chodzi o paliwo to jest to możliwe w przypadku uszkodzonego simmeringu po prawej stronie bo skoro lewy chodzi dobrze to ga¼nik raczej jest w porządku. Skoro piszesz, że przy wyższych obrotach załapuje to raczej coś z zapłonem. Zamieniałeś już wszystko?? Sprawd¼ powierzchnię przerywaczów czy nie jest popękana w moim przypadku tak było, a objawy taki jak opisujesz, czyli na wyższych obrotach załapywał.
pzdr
-
Zapomniałem o czymś jeszcze... AKUMULATOR!!! Jeśli jest rozładowany to również może się tak robić jak opisujesz. Sprawd¼ go pod obciążeniem.
pzdr
-
no fakt moto77 pomyliłem sie :/ trzeba zapłon przyspieszyć pokręciło mi sie
-
Jeśli ten młoteczek to przerywacz to tam nie powinno być przerwy 2-3mm tylko 3,5-4mm.
pzdr
Tu się wtrącę :P . Jest możliwość ustawienia zapłonu tak że przerwa na przerywaczu będzie 1mm albo i więcej (fabrycznie 0,3-0,4mm) ale to wymaga innego sposobu ustawiania zapłonu. To będzie chodzic.
Co do problemu to po sprawdzeniu elektryki sprawdziłbym kompresję na nie pracującym cylindrze. Ja tak miałem że przerywał zanim nie dokręciłem głowicy (wymiana uszczelki).
Pozdro
-
Ok. To mogła by być komprecha ale nie jest. Jak by to było takie proste to już dawno bym to zaóważył i usunoł usterke. Ale ona ma zrobiony 4 szlif dopiero co i kompreche na obu garach jestjak w "czołgu" :> I mimo to nie chce chodzić na oba :( A nerlst ja jeszcze nie sprawdziłem czy przerywacze są popenkane ale szczeże w to wątpie bo oba są nowe i dają dodrą iskre i na świecy i na przerwie. Macie jeszcze jakieś pomysły co to może być i jak z tym się uporać???
Pozdro.
-
Tak jak już pisałem sprawd¼ akumulator. Jeśli chodzi o przerywacze to też miałem nowe i właśnie okazało się, że jeden jest pęknięty i miałem problem ze znalezieniem przyczyny, bo iskra była ładna, ale jak wszystko skręciłem i odpaliłam to tak jak piszesz, ale skoro zamieniałeś przerywacze i nadal na prawym to samo.... Ewentualnie może coś z prawym tłumikiem.
pzdr
-
Zamieniałem kondensatory i cewki ale przerywaczy nie i napewno sprawdze, dzięki <worship> A co do aku to nie wiem bo już go kilka krotnie ładowałem na ful i było to samo. A pozatym zanim złożyłem swuj sprzecik to ten aku porzyczyłem kumplowi do ETZ150 bo jego padł a mi nie był potrzebny akurat i jemu sprawował się powiem nawet nawet. a przed remontem też nie narzekałem. Ale po zapaleniu sprubuje podłączyć prostownik i się zobaczy. Póki co dzięki. Za jakiś czas napisze jakie były efekty i co się okaże.
Pozdrawiam. A jak ktoś ma jeszcze pomysł co może być przyczyną a nie było tu powiedziane to prosze o opinie.
-
jeżeli wszędzie podaje się że-(Przerwę na przerywaczach w Jawie ustawia się przy tłokach ustawionych w GMP)to czy nie należy również określić jak ma być ustawiony cały przerywacz względem krzywki podczas tej regulacji.wydaje się że ma to wpływ na póżniejsze maksymalne rozwarcie platynek.czy może nie ma to znaczenia?być może dobrze było-by znać wartość maksymalnego wychylenia.jestem ciekaw Waszych opinii
pozdr
-
Siema.
Troche to trwało ale już jestem po sylwku i świętach. Chciałem wcześniej odpisać na to pytanko o przerwy ale nie miałem czasu. Ale wkoñcu jestem.
Jerzeli chodzi o tą przerwe na przerywaczu to owszem po przekroczeniu GMP przerwa będzie się zmieniać czasem nawet bardzo ale to nie ma znaczenia. Konstrukcja tego silnika i krzywki jest tak obmyślona żeby to wszystko ładnie trybiło. A punkt GMP jest punktem kontrolnym i to najwygodniejszym. I to czy maksymalne rozwarcie będzie kilometr :P czy co innego to to nie robi! Ważne żeby przerwa, jak zapłon jest dobrze ustawiony, była odpowiednia tylko w ZZ czyli GMP.
Pozdro.
PS.
Sprawdziłem już kowadełka i młoteczki ale tonie to. Do sprawdzenia został mi tylko aku.
-
Johnny troche nizna możliwości swojego moto. Ja miałem ok 7000obr. Wiem, że to jest już katowanie silnika ale przed remontem można było się zabawić. <oops> <oops> Sory za <offtopic>.
-
Witam wszystkich szanownych Jawoszy. Jeśli chodzi o ta pracę silnika na dwa/jeden/dwa gary itp lub raz prawy raz lewy to mam kilka wskazówek. Po pierwsze primo- polecam zdjąć stojan alternatora/prądnicy, po drugie zdjąć wirnik.. Po co? żeby ryja sprawdzić. często sie zdarza,że wirnik ma małe bicie,żeby je sprawdziś należy zbadać powierzchnię gdzie mocowana jest krzywka,czy jest rónoległa do płaszczyzny piastki wirnika. tokarka i czujniczek zegarowy mile widziane.a jak wirnik ma bicie? to powoduje szybsze wybicie łożyska wału,ogłupia zapłon,zmniejszając i zwiększając przerwę czyli przez to przestawia nam wyprzedzenie.stożek na wale też jest istotny,czy jest symetryczny. wtedy nawet gdy wirnik jest OK to on działa to samo co krzywy wir.no i krzywka tez musi być cacy. zjadłem zęby na tym zapłonie,ale znam już wszystkie jego niedomagania. Przynajmniej dotychczas <thumbup>
-
Witam !
Pozwole się wypowiedzieć w imieniu kumpla :> (o niku Renegade).
Pisałem na dniach w wątku "nieszczelność skrzyni korbowej" ale jakoś nikt nie odpisuje. <dontgetit>
Jawsim dobra uwaga, zwłaszcza że wymieniony był wał, a na starym takich ceregieli nie było. Ale żeby to dobrze sprawdzić trzeba mieć warunki.... :[ No ale problem występuje nadal i to po wstawięniu VAPE'a, oczywiście moto lepiej odpala itp., tid. I mam pytanie wykluczając bicie na wale, czy wirniku. Czy powodem nieprzepalania stale na jednym cylindrze (prawy) może być coś z przegrodą, czy inaczej czołem wału ?? Bo właśnie u kumpla przera¼liwie coś stuka, prawdopodobnie kostka i może to czoło. Przyznał mi sie, że jak składał to kostka miała spory luz, i czoło też ale mniejszy. Aha oczywiście jak zostało w/w owy prawy gar łapie tak powyżej 3500 - 4000 obr. i powyżej tych obrotów ciągnie równo na oba.
Prosze o jakieś spostrzeżenia, uwagi, rady. Z góry dzięki.
Pozdrawiam.
-
Kurcze jak to dobrze,że jest to forum <thumbup>, bo moja kobitka juz nie bardzo chce ze mną gadać o Jawuli,wiem <offtopic> jak kupiłem swoją Ts to miała silnik w stanie... a w zasadzie nie w stanie. wał był po degeneracji :'( ktoś go po prostu rozbił na pół pozmieniał łożyska,złożył,pospawał,oszlifował <mur> masakra
kupiłem wał po regeneracji, niby pikobello ale ten francowaty stożek!! nie zwróciłem na niego uwagi, a był powiedzmy, lekko krzywy.no i masz brachu, zapłon niby ustawiony a ta szaleje, prycha,kicha marudzi.i nic. lewy do prawego prawy do lewego,nigdy dwa na raz.teraz sie wku i kupiłem nowy wał i gra muzyka. a co do zapłonu elektronicznego i klasycznego, to jak kto lubi.troche przypomina mi to dyskusje na temat skrzyni automatycznej i manualnej w autach...która lepsza itp.ja wole manualną i zapłon z przerywaczami.tylko wtedy jest szansa ustawienia zapłonu przy niepewnym wale.eee starczy bo sie rozpisałem.
-
Jawsim gdzie kupiłeś nowy wał i za ile, no i oczywiście co teraz składa się na nowy wał???
-
co składa sie na nowy wał? ee,no wał :>całość czyli czopy,przeciwwagi korby, bez czoła,z łożyskami srodkowymi i przegroda,bez łożysk na sworznie i tych bocznych.Kupiłem w Lubine ( dolnośląskie,niedaleko Głogowa,gdzie miszkam) dwa wały bo sklep likwidowali i razem z kuzynem nachapaliśmy sie cała mase klamotów na zapas. Dziadek który tam miezka dał nam cynka i zagadał z właścicielem,znajomym z reszta.Jeden nowy czeski wał, co prawda leżał na półce z 15 lat ,kosztował 400zł. Według mnie warto,bo po regeneracji to chodza ok 250zl.
-
off topik
Jawsim jeśli byś tam jeszcze był w tym zapomnianym sklepie zapytaj czy niema tłumików i kolanek do CZ takich co przelezały 20lat <lookaround>
-
wiem kto ma te częsci nowiuśkie,jak znajde wizytówke to dam Ci namiary, facet jest spoko,stara gwardia . na bank sie dogadacie. wysle za pobraniem. namiary na dniach wrzuce
-
oki dzięki,
:)